11 kwietnia 2013

Przędziwo, prezentacja książki Wojciecha Cabaja.

Dnia 10 kwietnia 2013 roku w Muzeum Miejskim w Dzierżoniowie odbyła się prezentacja książki Wojciecha Cabaja "Przędziwo".

  Książka Wojciecha Cabaja przypomina historię "Silesiany" od pierwszych lat po II WŚ do grudnia 1982 r.

Książka ukazuje zmiany w zakładzie poprzez pokazanie prawdziwej, ciężkiej pracy. Ukazuje to przedstawiając konkretne osoby z imienia i nazwiska. 

Książkę wydało wydawnictwo Bibliotheca - Silesiana, materiały które napisał  Wojciech Cabaj  zebrała Renata Madziara.
Na pczątku spotkania, gospodarz dzierżoniowskiego muzeum Henryk Smolny przedstawił zaproszonych gości.


Krystyna i Magda wspominały nieżyjącego męża i tatę.

Pracownicy bielawskiego muzeum przygotowali króciutki filmik (już archiwalny) przedstawiając pracę w zakładzie włókienniczym.

Krystyna i Magda odczytały fragmencik książki przedstawiający atmosferę ponownego przyjęcia do pracy autora książki. 
   

Henryk Smolny dziękuję żonie i córce  za przedstawienie książki.  

Kupowanie omawianej książki.
Podpisywanie książki  przez Krystynę i Magdę Cabaj.



Na koniec spotkania można było zadawać pytania oraz powspominać autora książki.
Po wczytaniu się we wspomnienia pani która znalazła się w Dzierżoniowie jako więzień (robotnik przymusowy) w 1942 r. Pracowała w fabryce Jordana (Silesiana oddział I),  na obecnej Brzegowej, że po mieście mogli chodzić do 20, że mieszkali na terenie zakładu że mieli kantynę gdzie się spotykali w międzynarodowym składzie. Trochę ten opis mnie zadziwił. Może autor trochę upiększył?

Galeria ze zdjęciami tutaj

Historia i zdjęcia "Silesiany" tutaj



Filmik (fragm.) nagrany podczas prezentacji.

28 marca 2013

Dezam - tajemnicze początki fabryki w Dzierżoniowie

Zainspirowany pytaniem z daleka, czy pozostał jakiś ślad po fabryce przy ulicy Staszica w Dzierżoniowie?
"Fabryki budowanej w 1944 r. przez 1000 więźniów z obozu Langenbielau I  czyli powszechnie znanego  Sportschule!  Dużo tam więźniów chodziło !

Współczesne zdjęcie obozu Langenbielau I (Sportschule).
 Druga sprawa - rzadko wtedy na Dolnym Śląsku  zgadzano się na nowe fabryki. Speer wydał  zakaz i trzeba było uzyskać zgodę ekstra zatwierdzoną przez Inspekcję Zbrojeniową we Wrocławiu.  Wyjątkiem jest  hala w Laskowicach Jelczańskich  oraz nowy obiekt w Głuszycy . Było tak dużo pomieszczeń w ramach przemysłu włókienniczego, że nie trzeba było stawiać  nowych fabryk. W Głuszycy zatwierdzono plan wysokiego budynku, bowiem hale włókiennicze  były za niskie. Co zatem musiało się stać, że postanowiono budować fabrykę przy ul. Staszica w Dzierżoniowie?   Nawet nie wiadomo dla kogo budowano tę fabrykę?"
Jako że fotografuję Dzierżoniów od kilkudziesięciu lat, na początek szukam w swoich zdjęciach, a tu nic.
Dalej moje archiwalne mapy i tu już jest zakład.

Dzierżoniów, mapa przedstawiająca położenie fabryki (zielony obrys)  prawdopodobnie stan na pierwsze lata po wojnie.
1. Największa hala, o wymiarach 130 m na 32 i wysoka około 7 metrów.
2. Mniejsze hale produkcyjne.
3. Bocznica kolejowa, najbardziej na południe wysunięty koniec kończy się w głębokim na około 2 metry wykopie.
Gdzie bardzo łatwo można było ukryć kilka wagonów. 
 Tak początek budowy fabryki przez jeńców wojennych został przedstawiony w Małym Leksykonie Dzierżoniowskim wyd. w 1990 r.


Czy z tego opisu można wywnioskować że od 1941 budowano fabrykę na ul. Staszica?

Schroniska dla zwierząt "Azyl"przy ulicy Brzegowej, dawny obóz dla jeńców wojennych.
Zastanawiające jest czy rzeczywiście przez taki długi okres budowany był ten zakład.
Dalej szukam w książkach w domowej biblioteczce i  znalazłem że od 1964 roku, mieścił się tu zakład
"Techmatrans" który powstał przez podzielenie zakładu w Niemczy.


Mały Leksykon Dzierżoniowski z 1990 r. pisze o historii zakładu

Dalsza część opisu z Małego Leksykonu Dzierżoniowskiego.

Wiedząc że zakład  dalej funkcjonuje po nazwą "Dezam", wyruszyłem zrobić parę zdjęć i rozeznać się  w terenie.
Widok na zakład z nasypu torów kolejowych.

W rozmowie z mieszkańcami w pobliżu zakładu dowiedziałem się że po wyzwoleniu całe teren zakładu zajeli rosjanie i wykorzystywali jako magazyny wojskowe. Po około roku czasu oddali obiekt miastu. Powstały tu magazyny GS-u. Wszyscy wspominają że były to magazyny spożywcze. W pierwszym budynku od bramy uruchomiono produkcję oranżady.

Jeden z mieszkańców (urodzony kilka lat po wojnie) powiedział że mieściła się tu fabryka menażek (tak oficjalnie dla wprowadzenia w błąd). A rzeczywiście montowano tu samoloty które po zmontowaniu odlatywały z tymczasowego lotniska przy fabryce na polowe lotnisko które znajdowało się  przy dawnej strzelnicy na ul. Wrocławskiej. Ale czy to tylko fantazja ?
Taśmy produkcyjne Me 109 Układ okien tej hali jest podobny jak tej na Staszica, tylko że ta w Dezamie posiada jeden rząd  lub kilka  filarów. Zdjęcie pochodzi z Wikipedi


Widok na halę produkcyjną, na pierwszym planie rampa.  Tutaj  wzdłuż hali biegła bocznica kolejowa.

Hala w widoku od dawnej piekarni.

Wybudowano również bocznicę kolejową długości 300 metrów gdzie tor kończył się w 2 metrowym wykopie gdzie łatwo można było zamaskować kilka wagonów.

Końcowy fragment bocznicy kolejowej. Widoczne metalowe pozostałości po koźle oporowym. 
 W połowie bocznicy znajdowały się zwrotnice gdzie tor (prawdopodobnie podwójny) podchodził bezpośrednio pod rampy największej hali produkcyjnej, co widać na mapce powyżej. Przy zwrotnicach był budynek małej lokomotywowni w której garażowała obsługująca lokomotywka jeszcze w 1979 r. (a może dłużej).


Jedyny ślad po bocznicy, przecinającej ul. Staszica, prowadzącej na teren zakładu. 

Dzisiejszy wygląd zakładu, na pierwszym planie portiernia a w głębi opisywana największa hala produkcyjna.
Może budowa tego zakładu była koniecznością, ponieważ w 1944 r. wszystkie dawne zakłady włókiennicze już produkowały na potrzeby armii.
Dlatego będę wdzięczny za wszelkie informacje na temat tego zakładu, zwłaszcza okresu do 1964 r.  
Można pisać w komentarzach lub bezpośrednio na; wesele.film@wp.pl
Krzysztof Bach.....
Więcej zdjęć na Dolnym - Śląsku.



23 lutego 2013

Gebrüder Cohn, historia dzierżoniowskiej rodziny.

 Spotkanie w muzeum z Anną Gruźlewską
 31 stycznia 2013 r., o godz. 18.00 w Bielawskiej Placówce Muzealnej (BPM) przybyli goście mieli okazję wysłuchać  wykładu ,,Dzierżoniowska fabryka - Cohn Gebrüder”. Wygłosiła go Anna Gruźlewska – autorka wielu publikacji o dawnych mieszkańcach naszego regionu.

Fot.1. Anna Gruźlewska prowadzi wykład w Bielawskim muzeum.
Anna Grużlewska przedstawiła historię rodziny i zakładu „Cohn Gebrüder”. Wykład połączony był z pokazem zdjęć z archiwum autorki. Każde zdjęcie opatrywane było przez nią wyczerpującym komentarzem.

Fot.2. Druk reklamowy firmy z 1931r. Jest to obecne skrzyżowanie ul. Świdnickiej z Parkową w Dzierżoniowie.
Fabryka na tej grafice jest większa niż była w rzeczywistości, co możemy zobaczyć przez porównanie zachowanego do dziśiaj,  obecnego budynku starostwa.   

Fot. 3. Mapka zakładu z 1920 r. przedstawia 1. Główna hala zakładów włókienniczych.
2. Siedziba firmy Cohn Gebrüder. Teraz mieści się tu starostwo.
3. Biała willa, dom właściciela zakładu. Dawna ,,Centralna",  obecnie kilka lat temu sprzedana na prywatną przychodnię.
4. Czerwona willa. Obecnie mieści się tu ,,Muzeum Dzierżoniowskie".
Firma Cohnów założona została w Bielawie w 1873 roku. Trzy lata później jej założyciele, bracia Arnold i Hermann Cohn, przenieśli siedzibę do Dzierżoniowa, gdzie na przedmieściu świdnickim założyli pierwszą tkalnię mechaniczną. Została wybudowana według projektu Ewalda Böttgera w latach 1889 – 1890. Mieszczący 250 krosien budynek został oddany do użytku 5. kwietnia 1890 roku.

Podczas wykładu padło zdanie że fabrykę Cohnów wyburzono pod sklep  "Kaufland".   Słuchacze odrazu zareagowali że to nie tak. To DIORA zburzyła budynki fabryczne gdzie w tym miejscu około 1960 r. zbudowano halę montażu odbiorników radiowych i telewizyjnych PR-5 i PR-6, a nie "Kaufland" jak prostował, Andrzej dawny pracownik Diory.
Ale według moich spostrzeżeń Diora  pod nowe hale montażu, przed 1960 rokiem wyburzyła obiekty które musiały powstać po 1938 r.  kiedy Cohnowie musieli sprzedać niemcom. A  które zostały wybudowane później przez Telefunken (tutaj nie jestem pewien czy wczasie wojny ta firma tu zarządzała).

Dołaczam mapki z 1920, 1938 i zdjęcie satelitarne z 2011 roku. Gdzie zielonym obrysem zazanzczyłem obrys Firmy Cohnów (ten sam na trzech obrazkach). Literkami zaznaczyłem
- P to dzisiejsze PZU na parkowej,        
- to dzisiejsze starostwo,                    
K to dzisiejszy sklep "Kaufland".         
Fot.4.  1920 rok.
Fot. 5. 1938 rok w którum Cohnowie musieli sprzedać fabrykę niemcom. Tutaj w porównaniu z poprzednią  widać że fabryka się rozbudowała w kierunku ul. Parkowej, gdzie hala do dzisiaj jest wykorzystywana.
Fot. 6. Zdjęcie z 2011 roku. Tutaj można zobaczyć że zostały dobudowane (powiększone hale) od ulicy Parkowej, gdzie mieszczą się obecnie gabinety lekarskie. Tu widać że wszystkie obiekty dawnej  fabryki Cohnów (chociaż w zarysie) dotrwały do 2011 roku.  




Fot. 7-8 . Fragment dawnej fabryki Cohn w widoku z 2011 r. Powyżej dawna hala tkalni, za Diory mieściły się tu warsztaty remontów. Dolne, ten sam obiekt  w zdjęciu  wykonanym  z parkingu sklepu "Kaufland".  Jesienią 2012 roku wyburzony. 

 W bezpośrednim sąsiedztwie zakładu znalazły się również dwie wille jej właścicieli. Czerwona  (obecna izba regionalna) i Biała willa (jeszcze niedawno mieściła się w niej restauracja "Centralna")

Fot.9. Biała willa.

Fot. 10. Czerwona willa.
W 1938 roku niemcy na mocy ustanowionego przez siebie prawa przejeli funkcjonującą fabrykę i pozostałe składniki majątku rodziny Cohn, za symboliczną opłatę.
W czasie II Wojny Światowej w części (lub całej) zakładu uruchomiono produkcję na potrzeby armii.
Prawdopodobnie była to elektroniczna firma Telefunken. W roku 1945 w obiektach przy ul. Świdnickiej 38 uruchumiono Państwową Wytwórnię Lamp Radiowych. Na początku lat piećdziesiątych XX w. PWLR została przeniesiona do Warszawy.
 Opuszczone obiekty zajeła rozwijająca się Diora, która do tej pory
mieściła się w obiektach na Szkolnej (Rosennbergów) nr 3

Fot. 11. Dzisiejszy widok na dawną fabrykę.

Fot. 12. Do dzisiaj zachowało się logo firmy na zachodnim skrzydle dawnego budynku administracyjnego.
  Sposób, w jaki przeprowadzony został ten wykład, spodobał się zebranym gościom, którzy zadawali autorce wiele pytań. Żadne z nich nie pozostało bez odpowiedzi.
Foto 13. Uczestnicy wykładu, siedzący w dawnych ławkach szkolnych, brali aktywny udział.

Fot. 14. Po zakończeniu prelekcji jeszcze długo były zadawane pytania, w tle widoczna część zakładu.


Fragment wykładu na filmie.

Dla tych co nie byli na prelekcji, mogą przeczytać w artykule Anny Gruźlewskiej pt. Fabryka „Cohn Gebrüder” - funkcjonowanie przedsiębiorstwa na przełomie XIX i XX w.  w roczniku „Bibliotheca Bielaviana 2010” Wrocław-Bielawa 2011, s. 13-24).

Więcej informacji z wykładu - spotkania, tutaj.

Galeria zdjęć z wykładu w galerii, tutaj. 

Zdjęcia  nr 2,4,5 i 10 pochodzą  z portalu  Wratislaviae Amici  dolny-slask.org.pl Dolny Śląsk  http://dolny-slask.org.pl/543876,Dzierzoniow,Zaklady_Radiowe_DIORA_dawne.html

pozostałe ze zbiorów autora.



22 lutego 2013

Wyciek gazu i pożar

Dzierżoniów,  pięć zastępów straży pożarnej brało udział w akcji gaśniczej pożaru i zabezpieczeniu wycieku gazu, do jakiego doszło w poniedziałkowe popołudnie w  kamienicy nr 58  przy ulicy Ząbkowickiej. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Wyciek gazu to skutek uszkodzenia instalacji gazowej podczas prowadzonych prac remontowych wcześniej lub w tym samym dniu w piwnicy kamienicy. 

Ewakuowano  fragment ulicy Ząbkowickiej od skrzyżowania z Batalionów Chłopskich do ulicy Cichej.
Tak informowały lokalne media  po 27 sierpnia 2012 roku.

Dlaczego o tym teraz piszę? Ponieważ teraz dowiedziałem jaka to nietypowa i niebezpieczna była akcja.
Pierwsze, w bydynku w piwnicy  była wcześniej przerabiana instalacja. Dodatkowo w bliskim sąsiedztwie budynku tam gdzie  rura gazowa wchodzi do budynku były prowadzone prace ziemne które mogły spowodować dalsze zwiększenie wycieku gazu .
Następnie w dalszej części piwnicy dochodzi do zapruszenia ognia. Gdzie po nie udolnych próbach zagaszenia ognia,  zostaje zamknięta piwnica i zawiadomiona straż i inne służby. Jednocześnie w piwnicy musi już być stężenie gazu powyżej 15 %. Ponieważ gaz  wybucha gdy jego stężenie mieści sie w zakresie od 5 do 15%.

 
 Dduże stężenie gazu spowodowało zaduszenie ognia. I tu każdy myśli że wystarczy zamknąć dopływ gazu i po sprawie. Ale to nie takie proste ponieważ jak stwierdziło pogotowie gazowe stężenie gazu wynosiło  w tym czasie około 80% a to po zamknięciu dopływu gazu spowodowało by że stężenie spadło by do zakresu gdzie następuje wybuch. Ponieważ pożar był tylko zaduszony brakiem powietrza.

Dlatego zapadła decyzja że piwnica musi być zalana pianą gaśniczą żeby zagasić pożar i spowodować zmniejszenie stężenia gazu.


Tak zrobiono  i sytuacja została opanowana także mieszkańcy kamienicy 58 i pobliskich mogli powrócić, a ruch na ulicy został przywrócony.

Więcej zdjęć w Galerii

31 maja 2012

Remont ratusza, utrudnienia.

Wieża ratuszowa podczas remontu, 29 V 2012 
Remont ratusza utrudni dostęp do sieci. Przez kilka najbliższych tygodni nie będzie można korzystać z bezpłatnego dostępu do Internetu na dzierżoniowskim rynku. Powodem są prace prowadzone na szczycie ratuszowej wieży, na której ulokowane są anteny nadawcze.
Ze względu na remont niedostępna dla turystów jest też sama wieża oraz mennica. To spore utrudnienia, za które przepraszamy mieszkańców i turystów odwiedzających Dzierżoniów. Remont ratusza, finansowany dzięki zdobytym przez urząd  pieniądzom z Unii Europejskiej, potrwa do przyszłego roku. Prace podzielono na etapy i gdy tylko roboty remontowo-restauratorskie na wieży zostaną zakończone, ruch turystyczny zostanie wznowiony. Bez zmian pracować będzie Centrum Informacji Turystycznej, z usług którego tylko w maju skorzystało ponad siedemset osób. W tym roku wewnątrz wyremontowanej wieży ratuszowej otwarta zostanie galeria, w której będzie można oglądać związane z Dzierżoniowem reprodukcje malarskie
żródło http://www.dzierzoniow.pl/Aktualnosci/one_news_form?ktab=18&f_kat=18&n_id=news2012-05-30-100338621&b_start:int=0
Ratusz podczas remontu, 29 V 2012

30 maja 2012

Bitwa pod Dzierżoniowem 1762

Prawie 250 lat temu, 16 VIII 1762 r. pod Dzierżoniowem a właściwie pod górą Rybak lub Rybią (411 m npm) należącej do Wzgórz Gilowskich rozegrała się bitwa. O tym jak do niej doszło i jak przebiegała dotyczył wykład dra Tomasza Przerwy wygłoszony w Miejsko - Powiatowej Bibliotece Publicznej w Dzierżoniowie.
dr Tomasz  Przerwa
Plan bitwy. Foto z archiwum A. Kordasiewicza 


dr Tomasz  Przerwa


Czas na zadawanie pytań.

Bitwa pod Dzierżoniowem. Wystawa autorstwa Arnolda Kordasiewicza, prezentowana w Miejsko - Powiatowej Bibliotece Publicznej w Dzierżoniowie.

28 lutego 2012

Zbliżenie Jowisza, Księżyca i Wenus.

26 lutego 2012 w godzinach wieczornych, mieliśmy okazję podziwiać koniunkcję (pozorne zbliżenie) najjaśniejszych ciał niebieskich widocznych na naszym niebie. Były to: Jowisz, Księżyc, Wenus, z tej okazji aby to zachować w pamięci zrobiłem kilka fotografii zjawiska.


Symulacja zjawiska w programie Stellarium wyglądała jak na zdjęciu poniżej.